Archive for 1 czerwca 2014

Język ekonomiczny

Świat ekonomistów wydaje się być bardzo skomplikowany, ale nic bardzie mylnego. Ekonomia to nic innego jak analizowanie funkcjonowania gospodarstw domowych i przedsiębiorstw. Generalnie ekonomia skupia się na finansach i krąży w tym temacie. Ekonomia i finanse uczą ludzkość, jak korzystać z środków finansowych i dóbr materialnych. Chodzi o to, żeby potrafić tak zarządzać swoimi dobrami, by mieć z nich korzyść, a nie straty. To samo odnosi się do przedsiębiorstw i prowadzonych biznesów. Biznes skupia się na kierowaniu przedsiębiorstwem tak by się ono ciągle rozwijało, a nie przynosiło straty. Ekonomię można podzielić na dwie części: wyróżniamy makroekonomię i mikroekonomię. Makroekonomia skupia się na funkcjonowaniu całej gospodarki społeczeństwa, mikroekonomia zaś skupia się tylko na przedsiębiorstwach i gospodarstwach domowych, oraz na ich wzajemnych relacjach. W ekonomi chodzi o konsumowanie dóbr, o sposób rozporządzania nimi. Czyli coś, z czym człowiek ma do czynienia codziennie. Ekonomia jest istotnym elementem każdego społeczeństwa, niezależnie od narodowości i kraju. Jest jego nieodłączną częścią, tak jak i finanse a co za tym idzie i biznes. Warto, więc bliżej zainteresować się nauką ekonomiczną i mieć lepsze pojecie o funkcjonowaniu społeczeństwa.

Kryzys finansowy – co nas czeka w przyszłości?

O tym, że obecnie do czynienia mamy z dość rozległym kryzysem finansowym doskonale wiemy wszystkim, ponieważ informacja o tym znajduje się w każdym medium na świecie i ma to spore znaczenie. Warto jednak zapytać nie tylko o przyczyny kryzysu, ale i też o prognozy an przyszłość, które powiązane są właśnie z finansami. Te bowiem są najistotniejsze pod każdym względem. A więc, co czeka w przyszłości nasze finanse i finanse państwa? Możliwości jest tutaj naprawdę sporo, jednakże z całą pewnością pamiętać warto przede wszystkim o tym, że każdy kryzys w końcu się w ten, czy inny sposób skończy. O ile tylko mamy w miarę stabilne zatrudnienie, bądź też firma nasza działa w dobrej niszy, to o swoje finanse obawiać się nie musimy. To znaczy, na pewno spodziewać się możemy tego, że nasze portfele ze względu na inflację odrobinę zeszczupleją, jednakże, mimo wszystko, nie musimy się obawiać o swoje losy i warto sobie z tego zdać sprawę pod każdym względem, gdyż ma to naprawdę spore znaczenie w praktyce.

Czy grozi nam bankructwo wielu deweloperów

Przez ostatnie lata, zwłaszcza od roku 2004, firmy deweloperskie miały bardzo dobre wyniki finansowe, budowały się w naszym kraju dużo, a mieszkania i domy sprzedawały się jak przysłowiowe świeże bułeczki. Ostatnio jednak coraz więcej analityków rynku budowlanego zastanawia się, czy w najbliższym czasie nie będziemy świadkami załamania polskiego rynku budowlanego, bowiem najbliższy kwartał nie zapowiada się dobrze dla deweloperów. Na taka sytuacje składają się dwa główne czynniki – coraz niższe ceny mieszkań, nawet tych już wybudowanych wcześniej oraz malejąca sprzedaż – to powoduje kumulacje mieszkań na rynku, a więc deweloperzy nie za bardzo mogą rozpoczynać nowe inwestycje, jeśli nie sprzedali większości już wybudowanych mieszkań. Muszą ponadto uregulować bieżące zobowiązania wobec banków, a ponadto utrzymywać mieszkania już wybudowane, jak koszty ogrzewania czy bieżącej konserwacji. Jeśli w sytuacji rynku mieszkaniowego w naszym kraju w najbliższym czasie nie dojdzie do pozytywnego przesilenia, wielu deweloperów po prostu zniknie z rynku.